UWAGA: Wpis zawiera spoilery z filmów!

Piszę będąc świeżo po obejrzeniu filmu 47 Roninów w reżyserii Carl’a Rinsch’a, co świetnie się składa bo kolejny wpis miał być w temacie kina. Żeby się bardziej umieścić w tej przestrzeni rozważań, przeczytałam Panny sklepowe idą do kina Siegfrieda Kracauer’a. I tak oto spróbowałam porównać sytuację, którą opisuje Kracauer, ze współczesną. W pierwszej chwili pomyślałam, że to przecież nie powinno być trudne. W końcu przez całe 5 minut rozważałam czy iść na specjalizację filmoznawczą w ramach studiów kulturoznawczych. Lubię filmy, lubię chodzić do kina, posiadam zmysł estetyki, jakieś zdolności interpretacji i kreacji wniosków. No cóż. Ta ostatnia zdolność nie zawiodła mnie i ostatecznie doszłam do wniosku, że za mało ambitnych i wartościowych filmów oglądam by porywać się na osobne studia, które wyczerpują zapewne temat filmowy na całego. Zostałam, między innymi, przy cyberkulturze, a tej daję upust właśnie tutaj, na blogu.

niemy

Kracauer odnosi się w swoim tekście do sytuacji z 1927 roku, kiedy to dopiero możliwość rejestrowania dźwięku szturmowała kinematografię. Ponad to nawiązuje do kina berlińskiego, niemieckiego. Ja sama znam się tylko na tym co aktualnie można w kinie obejrzeć, albo co popkultura uważa za kultowe i współczesne zarazem, więc z pewnością nie wykażę się niesamowitym profesjonalizmem, na podobieństwo Kracauera.

Czytając Panny sklepowe idą do kina, wynotowałam sobie takie spostrzeżenia oraz cytaty:

– filmy takie, jakich oczekuje społeczeństwo robotnicze (możliwość krytyki społecznej), ale niekłócące się z fundamentami całego społeczeństwa (czyli też klasy wyższe) – społeczeństwo toleruje filmy, z którymi czuje się komfortowo

– produkuje się tylko taki kicz, który można spotkać w życiu

– „Głupie i nierealne fantazje filmowe są snami na jawie, które z chęcią śni społeczeństwo” – film obrazem samego siebie

– filmuje się pomyślne rewolucje z dalekiej przeszłości, by widz zapomniał o obecnej, filmuje się piękną walkę o wolność by zaspokoić potrzebę sprawiedliwości

– tematy poruszane w filmach sumą społecznych ideologii

– przekonuje się, że nie ma złych zakończeń i nawet wielki, egoistyczny bogacz na koniec okazuje się dobrykarmi się wizjami zawsze wiernej miłości ponad podziałami

– honor i bohaterstwo zawsze zostają wynagrodzone

– nędza i skrajna biedota (warstwa społeczna niebywająca w kinie) to problem nierealny

– kobieta nie jest ograniczona, może wszystko, nawet zaręczyć się na Riwierze!

silent-film-dialogue

Moim pierwszym wnioskiem jest dzisiejsza wolność przekazu w kinie. Filmy powstają o wszystkim i dotykają każdego tematu. Nawet jeśli polityka danego kraju nie zezwala na wyświetlenie jakiegoś filmu, to można go sobie kupić na DVD i obejrzeć w domu, albo ściągnąć z internetu i też obejrzeć w domu. Tak naprawdę mamy dostęp do wszystkiego co nas interesuje i nie musimy godzić się na zaaprobowany przez „górę” repertuar, który może absolutnie nie trafiać w nasze gusta. Rodzi się więc pytanie czy w latach trzydziestych minionego wieku, ludzie tak bardzo nie mieli indywidualnego gustu? Skoro był to początek kina dostępnego dla panien sklepowych to nie miało się tak szerokiego pojęcia o możliwościach urozmaicenia tematyki filmowej, nie miało się porównania, a zatem ani skonkretyzowanych oczekiwań. I tym sposobem miłość i honor stanowiły szczyt pragnień przeciętnego widza.

charlie

Ale czy dziś nie jest w sumie podobnie? Indywidua swoją drogą, ale czy jeśli idziemy do kina się rozerwać, to nie oczekujemy dokładnie tego samego? W piątkowy wieczór, z przyjaciółmi, chcemy trwożyć się nad losem niesprawiedliwie uwięzionej bohaterski, która na koniec filmu wcale nie wraca do ojczyzny? A może chcemy zobaczyć kolejny ciężki obraz problemu, który spędzać będzie sen z powiek przez kolejne dwie noce? Choć popyt na takie filmy jest i otrzymują one nawet niszowe, acz zaszczytne nagrody, to w TOP 10 filmów z roku 2013 typowego Seby przeważa jednak kino rozrywkowe. Chociażby taki Hobbit. Film na który się czeka rok, mimo że książki leżą odłogiem, do tego film na podstawie bajki dla dzieci, w takim 3D, że w sumie ledwie jakiś efekt się zauważa. Dlaczego podałam ten przykład? Bo w filmie Hobbit: Pustkowie Smauga są elementy bohaterstwa, walki o sprawiedliwość, zabawne sceny (spływ rzeką na beczkach w wykonaniu Legolasa), oraz wątek miłosny. I o ten wątek miłosny najbardziej mi chodzi. Wywołał on wśród fanów Tolkiena niesamowite poruszenie, ponieważ książka nie przewidywała czegoś takiego jak zakochanie krasnoluda (nawet wysokiego jak na swoją rasę) w elfce. A tutaj proszę. Oczu od siebie oderwać nie mogą, ona dla niego rezygnuje z pościgu za orkami, leczy mu śmiertelną ranę i koli w oczy biednych fanów. A wszystko w imię zaspokojenia potrzeby wątku miłosnego w filmie rozrywkowym dla mas. Wzdech.

tumblr_inline_mfftl1An3G1rumyyp

Trzymam stronę Thorina!

Żeby to podsumować jakoś zgrabnie przeszukałam internet by sprawdzić co na filmwebie czy IMDb znajduje się w czołówce najlepszych filmów zdaniem internautów. Obie listy, przynajmniej do 10 miejsca, wyglądają bardzo podobnie. To co przede wszystkim rzuca się w oczy to Skazani na Shawshank, Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction, Wkładca Pierścieni. Nie wszystkie te filmy to tylko wielkie produkcje, zawierające niezbędne elementy bawiące gawiedź. Zatem jest nadzieja! Pytanie tylko czy wraz z kolejnymi filmami Marvela ta lista się nie zmieni.


Bibliografia:

  1. Siegfried Kracauer, Panny sklepowe idą do kina (1927), [w:] tenże, Rekonfiguracje modernizmu. Nowoczesność i kultura popularna, Wydawnictwo Naukowe i Profesjonalne.
  2. Obrazki zaczerpnięte z Google Grafika