Miało być o Ultornie. Miało być o „Chłopcach” Ćwieka. Miało być o czymś co pasuje na „pierwszy wpis po przerwie”. Tymczasem poczytacie o dwóch wydarzeniach, które miały miejsce w miniony weekend w Toruniu. Nie mogło mnie tam zabraknąć, gdyż oba eventy miały charakter popkulturowy, jakże przeze mnie lubiany. Mogę zatem o nich pisać długo i obszernie, ponieważ „przybyłam, zobaczyłam… i sfotografowałam”.

DSC_0022

Próbka wystawy na DwuTAKCIE

Moja przygoda z komiksem nie jest imponująca. W końcu Koziołek Matołek w dzieciństwie, W.I.T.C.H. w okresie gimnazjalnym i kilka mang nieco później, nie czynią mnie fanem gatunku. Dziś sięgam po komiks ciekawa nie jego treści, a charakterystyki, tego co sobą symbolizuje i jaką ma wartość dla miłośników. Dla mnie samej komiks to element popkultury, podwaliny pod sukces kinowych hitów Marvela, gratka dla kolekcjonerów, którzy myszkują po aukcjach internetowych w poszukiwaniu starych numerów ulubionych tytułów, figurek, kompendiów wiedzy… ale też jest to świetna alternatywa dla dzieci i młodzieży, tych którzy głównie interesują się mediami elektronicznymi, jak to trafnie ujął Wojtek Łowicki, pomysłodawca i dyrektor imprezy.

DSC_0030

Dzieciaki przeglądając ofertę giełdy komiksowej

DwuTakt, czyli Festiwal Komiksu i Kultury Popularnej, odbył się 30 maja w Młodzieżowym Domu Kultury na toruńskiej starówce. Była to druga edycja wydarzenia organizowana przez członków AKT-u (oficjalne pismo Asocjacji Komiksu w Toruniu), oraz Stowarzyszenie Miłośników Gier i Fantastyki „Thorn”.

DSC_0088

Konkurs wiedzy o postaciach z Gwiezdnych Wojen

Do Stowarzyszenia szczęśliwie należę od prawie roku. Jako, że nie jedną już atrakcję współtworzyłam z tymi ludźmi, również tym razem chętnie zaciągnęłam się do ekipy organizatorów. Ha! Szumnie się tym organizatorem nazywam, ale w tym wypadku należałam do grona wolontariuszy, którzy zgłosili się do pomocy przy samej realizacji eventu, nie zaś jego organizacji od podstaw. Przygotowania musiały zakończyć się przed godziną zero, tj 10:00 w sobotę. Wraz z minięciem tego czasu akredytacja rozpoczęła pracę: sprzedaż wejściówek w przystępnych cenach, bo darmowe wejście dla dzieci i uczniów podstawówek, piątka dla całej reszty braci uczącej się i dycha dla osób dorosłych (szczęśliwców nieposiadających sesji egzaminacyjnej).

DSC_0096

Przedstawienie „Przygody Gapiszona”

Moim zadaniem było wspierać głównych organizatorów w ich pracy, dlatego pomagałam jako tragarz, informacja dla gości i uczestników, a nawet miałam swoje pięć minut na stanowisku w akredytacji. Głównie jednak zajmowałam się fotografowaniem imprezy. Nie mogłam tego robić przez bite dziesięć godzin, ale o tym poczytacie później.

„Komiks łączy pokolenia” było mottem minionego festiwalu. Starałam się by było ono widoczne na moich zdjęciach. Fotografowałam dzieci i rodziców uczestniczących w atrakcjach, szukałam zadowolonych twarzy, uwieczniałam co tylko zwróciło moją uwagę. Galeria zdjęć jest kolorowa i żywa, tak jak komiksy i przestrzeń Młodzieżowego Domu Kultury w czasie trwania festiwalu.

DSC_0081

Warsztaty rysowania z Maciejem Trzepałką

Program był bogaty. Zajmował uczestnikom czas od 10:00 do 20:00. Różnorodność atrakcji sprawiała, że nikt nie miał prawa się nudzić. Jeśli znudziło Cię siedzenie w podziemiach budynku i słuchanie prelekcji z cyklu „Renesans Superbohaterów”, mogłeś udać się do strefy gier i pograć w gry planszowe albo na konsoli. Jeśli i to Ci się znudziło, wystarczyło zawitać do sali widowiskowej i posłuchać co do powiedzenia mają znamienici goście festiwalu: Maciej Trzepałka, Wojciech Birek, Mateusz Skutnik, a nawet Jacek Fedorowicz. Autografy? Nie ma problemu, były do zdobycia o wyznaczonych godzinach, ale i złapany na korytarzu gość nie skąpił swojego podpisu i symbolicznego rysunku. Gwiezdne Wojny? W Podziemiach swoją salę miało Toruńskie Imperium Star Wars, zapewniające konkursy, wykłady i pokazy. Zawsze chciałeś postrzelać do komiksowych antagonistów? Na dziedzińcu była taka możliwość dzięki grupie PaintBall Krobia. Możliwość kupna komiksu lub gadżetu w konwencji? Giełda komiksu i różności zapewniała szeroki wybór prze najróżniejszych pozycji i przedmiotów. Nie miałeś przy sobie tyle gotówki? Wystarczyło wykazać się wiedzą lub szczęściem, ponieważ Twoja aktywność mogła zostać nagrodzona ciekawym komiksem w czasie prelekcji, a loteria fantowa gwarantowała, że każdy los wygrywa. Twojemu dziecku znudziło się oglądanie wystaw rozmieszonych w przestrzeni MDK-u? Teatr Baj Pomorski wystawił przedstawienie „Przygody Gapiszona”, JuraPark z Solca Kujawskiego przywiózł swoje dinozaury, a „Delfinek” zapewniał zabawy ruchowe, plastyczne, malowanie twarzy i wiele innych atrakcji. Momentami człowiek miał problem z brakiem możliwości rozmnożenia się i uczestniczeniem we wszystkich punktach programu.

DSC_0186

Mateusz Skutnik odbiera nagrodę za wygraną w Bitwie Komiksowej.

Osobiście bardzo żałuję, że musiałam wyjść w trakcie imprezy, ponieważ ominęło mnie spotkanie z Jackiem Fedorowiczem (i kilka innych fajnych atrakcji). Reasumując, uważam DwuTAKT za świetny festiwal, gratuluję twórcom pomysłu, kreatywności i cierpliwości w organizowaniu. Mam nadzieję, że za rok odbędzie się kolejna edycja i również będę mogła w niej uczestniczyć (zarówno od kuchni, jak i uczestnik).

DSC_0117

A to ja! Nawet trafiłam w Jokera! 

OK, to gdzie byłam jak mnie nie było?

11049508_482149341934017_5820808016039036593_n

Ukradzione z fanpejdża „zdjęcie w tle”, żebyście wiedzieli kiedy i gdzie! 

30 maja rozpoczynała się trasa koncertowa Festiwalu Kolorów edycja 2015. Symboliczny Start w Toruniu! O co chodzi? Najprościej rzecz ujmując: tłum ludzi zbiera się w jednym miejscu, bawi się przy muzyce, tańczy, skacze, śpiewa i co godzinę wyrzuca w powietrze całe mnóstwo różnokolorowych proszków, które tworzą nad tłumem kolorową chmurę. Zabawa trwa kilka godzin, panuje niesamowicie pozytywna atmosfera, wszyscy się uśmiechają i w ogóle czad!

1 Pewne kolorowe chłopaki ; )

Festiwal Kolorów (Festival of Colours) wziął swój początek od hinduistycznego święta Holi, obchodzonego między innymi w Indiach i Nepalu. Oczywiście motywem przewodnim są kolory, radość z powodu nadejścia wiosny i całonocna impreza przy pełni księżyca.

Patronem festiwalu jest Lipton, który zapewnia żółto słoneczne okulary dla każdego uczestnika. Wierzcie mi, bez tych okularów byłoby ciężko, kolorowy proszek wpada WSZĘDZIE. Zanim wróciłam na DwuTAKT musiałam odwiedzić prysznic. W innym wypadku mogłabym wzbudzać konsternację. Wspomniane kolorowe proszki HOLI można było zakupić na miejscu (była pula darmowych ale szybko się skończyły). Produkt jest całkowicie naturalny i nieszkodliwy. Jeśli chodzi o usuwanie  to też nie było większego problemu. Kolorowych przechodniów można było spotykać na toruńskiej starówce przez całą noc. Niektórzy przemycili proszki na ulicę Szeroką, o czym świadczyły charakterystyczne rozbryzgi na deptaku.

Słowem zakończenia: świetna zabawa!

3

Randomowe kolorowe ludzie ; D