Chińczyk to chyba jedyna gra planszowa, w którą grałam jako dziecko. Dziś wiem, że lepiej się nie przyznawać, że było się tak ograniczonym i nieświadomym, ale z drugiej strony „takie były czasy”. Z dzieciństwa pamiętam jeszcze grę w Piotrusia i wojnę (jeśli chodzi o karty). Potem dłuuuugo nic, aż w końcu poznałam moją warcraftową drużynę, z którą wspólne wyjazdy i biwaki zawsze obfitowały w mnóstwo rozgrywek i partyjek w gry planszowe i karciane. Od początku studiów do dnia dzisiejszego zapoznałam się z całkiem sporą ilością gier, o których mogę tutaj opowiedzieć. Wcześniej już pisałam o grach dla dzieci, a dziś zainauguruję serię o grach dla nieco starszych.

CARCASSONNE to gra w miarę prosta, przyjemna i… jak się okazało, STRATEGICZNA. Kiedy słyszę słowo „strategia”, automatycznie się krzywię i kręcę głową. Przy grze mam się rozerwać, a nie stresować, że na tle innych graczy wyjdę na idiotkę, która nie myśli logicznie. O tym, że Carcassonne jest grą strategiczną dowiedziałam się niedawno, czytając jakiś artykuł o tej grze. Fakt, wymaga ona przemyślenia swojego ruchu, nawet zaplanowania co się chce uzyskać w trakcie rozrywki, ale to jest tak „dziecinnie proste”, że gra nadaje się na odrobinę starszych dzieci (czyli jak sugeruje pudełko – 8 lat). Nie dałabym jej mojej 6 letniej Kasi, ale za rok – kto wie?

car

Nazwa gry pochodzi od francuskiego miasta, w którym do dzią zachowały się średniowieczne fortyfikacje, będące inspiracją dla twórcy. Grę zaprojektował Klausa-Jürgena Wrede. Została ona wydana w 2000 roku w Niemczech i USA, rok później zdobyła nagrodę gry roku i wydano ją też innych krajach, również w Polsce dzięki wydawnictwu Bard Central Gier z Krakowa.

W pudełku znajdziemy m.in. instrukcję, która jest bardzo jasno napisana. Są tam też 72 karty planszy – to kwadratowe kafelki, przedstawiające fragmenty terenu: łąki, miasta, trakty, budynki. Jest też 6 kompletów pionków, których łącznie jest 40. Gra przewidziana jest na minimalnie 2, a maksymalnie 6 graczy. Każdy wtedy wybiera komplet pionków innego koloru. Do liczenia punktów jest specjalna plansza – tor punktacji.

Cena tej gry waha się między 80 a 110 zł. Zależy też, którą edycję podstawki akurat trzymamy w ręku. Dodatki zaś kosztują między 40 a 70 zł. Zależy które, bo te z głównej serii są minimalnie droższe od tych „mini”.

ROZGRYWKA

  1. Trzeba odszukać kafelek startowy. Różni się on od pozostałych więc nie ma problemu.
  2. Należy sprawić, by wszystkie kafelki były odwrócone rewersem do góry, aby ich pobieranie z puli było wyborem w ciemno. Można więc, dla ułatwienia, wrzucić je do woreczka.
  3. Gracze wybierają zestaw pionków, każdy ma przyporządkowany kolor. Jeden pionek od razu wędruje na pole startowe na planszy punktów.
  4. Tura gracza zaczyna się od pobrania kafelka i próby dopasowania go do kafelka startowego. Należy uważać by zachować właściwą ciągłość drogi i/lub odpowiednio połączyć mury miasta. Gracz może wziąć ze swojej puli pionek i postawić go albo na drodze, albo na łące, albo na mieście, albo na klasztorze. Oznacza to, że rezerwuje sobie budowanie danego elementu terenu i po ukończeniu budowy otrzyma punkty.
  5. Kolejny gracz losuje kafelek i dostawia go w dowolnym miejscu, tak by zachować ciągłość dróg i właściwą budowę miast. Jeśli tworzy nowy trakt, lub nowe miasto, może zarezerwować go swoim pionkiem i zdjąć go dopiero, gdy ukończy budowę. Należy pamiętać, że jeśli wszystkie pionki znajdą się na kafelkach i nie ma żadnych wolnych w puli, to nie można zdobywać dodatkowych punktów. Trzeba ukończyć chociaż jedna z rozpoczętych prac na planszy.
  6. Gra trwa tak długo póki starczy kafelków. W trakcie rozgrywki niektóre miasta, drogi, pola i klasztory zostają zbudowane, więc już w trakcie gry następuje podliczenie części punktów i przesunięcie pionka na torze punktacji.
  7. Po zakończeniu gry następuje podliczenie rozpoczętych budowli wszystkich graczy, dodanie punktów i wyłonienie zwycięzcy. W efekcie uzyskujemy mapę średniowiecznego terenu – zwykle w zabawnej, nieregularnej formie.

carcaso

ZASADY PUNKTACJI

Nie należę do osób, które łapią w lot zasady gry, więc nie pokuszę się o ich dokładne wyjaśnienie na łamach bloga. Należy uważnie przeczytać instrukcję i starać się zaglądać do niej w trakcie rozgrywki.

Niektóre zasady są bardzo proste, np:

  • za ukończoną drogę otrzymuje się tyle punktów ile jest kafelków, które ją budują.
  • kafelki składające się na miasto liczy się tak samo, tyle że każdy kafelek wart jest 2 pkt. CHYBA ŻE na jakimś miejskim kafelku jest narysowana flaga, to oznacza, że ten kafelek wart jest jeszcze dodatkowe 2 pkt.
  • klasztor zdobywa 8 pkt jeśli obuduje się go kafelkiem z każdej strony.
  • jeśli inny gracz położy kafelek, który przy okazji zamyka komuś innemu miasto, drogę itp to również się liczy jako ukończenie danego elementu.

Są jednak również skomplikowane (jak dla mnie) zasady, np:

  • do dziś nie wiem jak liczy się punkty za pola.
  • nie zawsze wiem co się dzieje, gdy nagle łączą się dwa miasta i jedno miasto ma 2 właścicieli – co wtedy z podziałem punktów?

DODATKI!

Moi bliscy wiedzą, że uwielbiam grę Carcassonne i, że jeśli akurat nie ma książki, na którą poluję to najbardziej trafionym prezentem gwiazdkowo urodzinowym jest dodatek do gry. Jest ich sporo i każdy jeden rozbudowuje i urozmaica rozgrywkę. Dochodzą nowe zasady, nowe pionki, nowe elementy terenu do budowania, nawet maszyny latające. Poniżej zamieszczam listę owych dodatków:

carca

Na rynku jest jeszcze sporo dodatków lub edycji gry. Warto zapoznać się z takimi tytułami jak:

Kto dotrwał do końca artykułu dowie się skąd taki a nie inny tytuł samego wpisu. Lubię otaczać się gadżetami i motywami, pochodzącymi z mojego hobby i zainteresowań. Wymarzyłam sobie, że w mojej prywatnej łazience, zamiast klasycznych płytek, sprawię sobie na ścianach miasta, trakty i pola rodem z Carcassonne. Jestem przekonana, że zarówno ja sama, jak i moi znajomi, będziemy się zawsze uśmiechać wchodząc do łazienki.

Po takim wyznaniu nie muszę chyba pisać, że Carcassonne to moja ulubiona gra planszowa, do której odczuwam pewien sentyment i z całego serca polecam?