W Nowym Roku wracam do źródeł, czyli inspiracji, które nakłoniły mnie by zacząć prowadzić bloga. Jedną z takich inspiracji jest niepohamowana ciekawość co też inni ludzie mają fajnego i dlaczego ja tego nie mam. Dlatego zaczęłam cykl #TOP10, gdzie bardzo ciekawe osoby opowiadają o swoich gadżetach. Dziś goszczę na blogu graficzkę Magdalenę Babińską, której twórczości jestem wielką fanką. Magda powołuje do istnienia przepiękne grafiki, często będące ilustracjami do moich ulubionych książek. Serie Anety Jadowskiej o Dorze Wilk i Witkacym? „Świetlik w Ciemności” i „Papież Sztuk” Kuby Ćwieka? Kojarzycie? Magda ilustruje też książki dla dzieci, podręczniki szkolne, gry i puzzle edukacyjne. Można zachwycać się jeszcze dużą ilością grafik „fanowskich”, które Magda robi ku uciesze swojej i naszej, fanów Dory, Ćwieka, czy ogólnie popkultury. A teraz oddaję głos mojemu gościowi.

mb00

Czy jestem gadżeciarą? Troszkę. Tak. Nie licząc potrzebnego do pracy sprzętu, czyli dużego paskudnego komputera, tabletu graficznego, skanera i drukarki, otacza mnie tona papieru, kredek i pisaków.

Numer jeden – to papier. Każda czysta kartka mnie cieszy. Cierpię katusze w sklepach papierniczych. Przytuliłabym i zabrała do domu każdą karteczkę. Już jako dziecko zarysowałam całą ścianę przy łóżeczku czerwonymi „kapulkami”, a trochę później pokolorowałam wszystkie książeczki i okrasiłam księżniczkami nuty – co nie spotkało się z zadowoleniem rodzicielki.

mb01

Numer dwa.

Raduje mnie każda kredeczka, pisaczek i ołówek. Nie mam sprecyzowanych upodobań co do marki, ale podstawowym kryterium jest miękki wkład i dobry pigment. W podręcznym piórniczku podkradzionym córce znajdzie się niebieska i czerwona kredka, miękki i automatyczny ołówek i kilka czarnych pisaków, oraz jeden z końcówką pędzlową.

mb02

Numer trzy.

Koszulki z grafikami z komiksów i bajek. Niektóre zdobyczne na dziale dziecięco-chłopięcym dla wieku 12-13 lat. Oczywiście ten rodzaj garderoby czasami się mści. Zwłaszcza w sytuacjach wymagających włożenia czegoś co nie wygląda jak z działu dziecięcego.

mb03.jpg

Numer cztery.

To nieśmiertelny czytnik. Wiekowy, bo ma już dobrze ponad 8 lat. Przeszedł wiele i o dziwo nadal świetnie się spisuje. Będąc czytnikiem starym, jest też ciężki, co powoduje, że nie da się zasnąć czytając. Próby kończą się upadkiem czytnika na nos, co boleśnie wyrywa ze stanu błogości.

mb04.jpg

Numer pięć.

Kubeczki. W czymś trzeba pić kawkę ( czy też herbatkę).

mb05

Numer sześć.

Komiksy. Ale kupowane bez ładu i składu jeżeli chodzi o treść. Wybieram te rysowane przez moich ulubionych rysowników. Jeżeli jest tam Kenneth Rocafort, lub Marc Silvestri, biorę.

mb06

Numer siedem.

Artbooki. Książki o tworzeniu filmów i bajek.

mb07

Numer osiem.

Na koniec – system odstresowujący. Klocki. Posiadając dziecię, mogę bezkarnie bawić się lego wmawiając dziecięciu, że musi mieć nowy zestaw z Guardians of the Galaxy.

Wszystkie grafiki i zdjęcia są autorstwa Magdy Babińskiej, tak samo jak tekst opisujący gadżety.
  • Super tekst! I mimo, że gadżety Magda wymienia raczej „rysownicze”, to ja sama też kiwałam głową i uśmiechałam się do pisaków, koszulek i kubków. 🙂 Grafiki w tekście przecudowne, a mnie się marzy taka z „Witkacem” 🙂 Soon!

    • Mnie się marzy kilka koszulek z grafikami Magdy. Póki co mam tą promującą pierwszy tom o Witkacym, Dziewczynka z nożycami. Cudowna! 😀

      • Wiiidziałam na premierze. Nosiłabym bardzo!

        • Dodatkowo koszulka jest wygodna i ma dekolt w serek! Moje XL w końcu pasuje <3