Jeśli tylko dopisuje czas i zdrowie, staram się pojawić wszędzie tam, gdzie jest fajnie. W minionym tygodniu kosmos pozwolił mi wziąć udział w czwartej edycji spotkania toruńskiej blogowej społeczności – BlogUP. Oczywiście nie zabrakło tam osób dopiero planujących blogować, albo byłych blogerów. Pojawili się też podróżni, którzy „klikają” z okolic piernikowego miasta. Świetna przygoda, a o tym jak dobrze się bawiłam opowiem poniżej.

DSC_0231

Byłam przygotowana. Tyle czasu już sobie bloguję, że postanowiłam uporządkować to przedsięwzięcie przed wydarzeniem. Zaklepałam domenę, zleciłam zrobienie wizytówek, które wyszły absolutnie wspaniale (robione z uczuciem!), zebrałam drużynę w postaci przyjaciółki z bloga Rudość Życia i udałyśmy się na miejsce starcia.

Do Hanza Cafe bardzo lubię chodzić. Podoba mi się przedsiębiorczy i kreatywny klimat tego lokalu, BlogUP wpasowuje się tu idealnie. Zamówiłyśmy białą herbatę, wypełniłyśmy naklejki ID (kolor boski!), a jako że byłyśmy dobrą godzinę przed czasem, trzeba było się trochę nagadać.

ania

Organizatorzy spotkania są absolutnie wspaniali. Na starcie eventu wydali się po prostu OK (początki zawsze z dystansem!), ale w czasie networkingu, gdy poznaliśmy się lepiej, zapałałam dziką sympatią do Asi, Kasi i Kuby. Żebyśmy mieli szansę wiedzieć, jaką blogową przygodę reprezentujemy, wrobili nas w klasyczną zabawę integracyjną. Każdy uczestnik, dostając do ręki maskotę eventu, Kopiernika, mówił kilka słów o sobie. Miałam wrażenie, że większość osób przeżyła wtedy spory stres, ale pamiętam, że kiedyś też uważałam mówienie o sobie na oczach tłumu za horror.

Ania prowadzi bloga Ania Maluje. Pewnie Wy go świetnie znacie, ale ja byłam zielona w temacie, kiedy nasza prelegentka się przedstawiała. Chociaż tematyki naszych internetowych poletek całkowicie się różnią, mowa o Oczekiwaniach Czytelników była i dla mnie bardzo pouczająca. Ania mówiła o pisaniu tego co dyktuje nam natchnienie, mimo faktu odchodzenia od ogólnej konwencji bloga. Nie da się zadowolić wszystkich, a przecież nie autor ma być głównym niezadowolonym. Z tego mini wykładu i ćwiczeń wyniosłam pokrzepienie, że dobrze robię pisząc o tym o czym chcę, bo dzięki temu jestem autentyczna, a to chyba najważniejsze jeśli chce się zdobyć fajnych czytelników.

ja

Nie podróżuję z pasją, nie eksperymentuję w kuchni, nie znam się na modzie i urodzie, ani nawet na poradach rozwojowo wychowawczych. Obstawiałam więc, że raczej nie spotkam blogera z mojego zakresu zainteresowań. Zaskoczyła mnie więc sytuacja, kiedy Partyzantka i Gastrogal podeszli do mnie pogadać. To byli ludzie zdecydowanie w moich geek klimatach.

Rozmawialiśmy sobie wszyscy w ramach tzw networkingu, czyli poznawania się ze wszystkimi. Początkowo rezydowaliśmy przy trzech stołach, ale im mniej nas zostawało, tym największy stół stawał się pełny. Ostatecznie spędziliśmy ponad godzinę w gronie siedmiu osób, dyskutując na temat filmów, seriali, książek oraz… Pawła Opydo i jego vlogów o Złych Książkach. Ciężko było nam się rozstać, bo chociaż to był nasz (w takim gronie) pierwszy raz to bardzo udany.

DSC_0232

BlogUP #4 zasłużył mi się na dwa sposoby.

  1. Zmotywował mnie by w końcu przeczytać do końca urodzinowy prezent w postaci książki o tworzeniu treści, oraz przejrzeć od deski do deski nowy FanBook. Podobno są tam informacje, które sprawią, że nauczę się czegoś nowego o moim blogowym hobby.
  2. Zaopatrzył mnie w nowe, świetne znajomości. Coś mi mówi, że niektóre przysporzą mi mnóstwa zabawy przy kawie i popkulturowych plotkach.

Już teraz nie mogę się doczekać kolejnego spotkania. Polecam z całego kociego serca.

* Zdjęcia z samego eventu (drugie i trzecie) zamieszczam tu dzięki uprzejmości organizatorów. Za zrobienie zdjęć odpowiada Kasia 😉

  • BlogoweLOVE! Wielkie dzięki za dobre słowo i za przyjście. Spróbuj mi się nie pojawić na kolejnym to zamorduję!

    • Nie ma nawet cienia szansy, żebym nie przyszła. Było zbyt fajnie! Fanię bardzo 😀

  • Mega miło czyta się takie słowa. Nic tylko działać dalej! No i oby do zobaczenia na jakiejś kawie 😉

    • Wszak weekendów tak wiele jeszcze do zaplanowania. I miło mi, że moje słodzenie się podoba ;D

      • Swoją drogą stało się coś dziwnego i zalogowało mnie na stare konto. Życie 😉