Podcastów o grach i popkulturze słucham już od jakiegoś czasu, a od początku roku biorę udział w tworzeniu kolejnego z nich. Znacie Masę Kultury, Niezatapialnych, albo Fantasmagierię? Jeśli tak, to ograrniacie temat, a jeśli nie… to koniecznie nadróbcie! Ja pozwoliłam sobie wsiąknąć i dziś mogę spokojnie żyć bez radia. Nigdy jednak nie sądziłam, że przyjdzie mi w czymś takim brać udział, a tu proszę! Teraz prezentuję i polecam Wam czwarty już odcinek podcastu Typowo Piwniczne Sprawy, który współtworzę!

typowo

Kliknij logo, a dostaniesz się do Typowej piwnicy!

Wraz z Anią i Rogerem spotykamy się zwykle w środę co dwa tygodnie, żeby pogadać sobie o aktualnie nas interesujących tematach popkulturowych. Należą do nich: fantastyka, gry video, gry planszowe, komiksy, filmy, eventy i „takie tam”, czyli offtop. Nagrywamy nasze odcinki w trójkę, ale często miewamy gości. Jako, że jesteśmy toruńskim podcastem to i nasi gościnni rozmówcy są z Torunia. Całe szczęście, poza wspólnymi tematami, mamy mnóstwo własnych pasji, o których sobie opowiadamy. I czasem sami siebie zaskakujemy, bo mimo planu ramowego całej audycji, jesteśmy dość spontaniczni.

Pewnie zastanawiająca jest nazwa naszego podcastu. Ha! Mnie też musieli ją wytłumaczyć bo nie załapałam od razu, ale trzeba przyznać, że pasuje. Oto geneza nazwy:

przypiwniczyć – zasiedzieć się przy tzw nerdzeniu, czyli np zarwanie nocy na grach video, okraszone szperaniem w necie za memami z „Gwiezdnych Wojen”. Może być to też czytanie komiksów „Marvela” przeplatane kompilacją śmiesznych filmików z „Batmanem”, albo rozwiązywanie testów, udowadniających jakim to jest się znawcą twórczości Tolkiena. LUB obejrzenie trzech sezonów serialu, który od pierwszego odcinka skradł serce!

Cały nasz podcast traktuje właśnie o takich nerdziarskich sprawach, czyli typowo piwnicznych sprawach.

piwniczne

Istniejemy od początku roku. To bardzo krótko. Dopiero uczymy się wszystkich zasad prawidłowego i profesjonalnego tworzenia czegoś takiego, jak podcast. Dlaczego nie chwalę się epicko świetnymi nagraniami, a polecam zapoznać się z samymi początkami naszej działalności. Na przestrzeni tych czterech odcinków widać dokładnie, że jednak się uczymy i z epizodu na epizod jesteśmy trochę lepsi.

Polecam całą tą podcastową zabawę. Jeśli s/podobają Wam się audycje, których słuchacie, zawsze możecie pomyśleć nad własnym programem. Tematów jest nieskończoność. Niedługo pokuszę się o napisanie dokładnego artykułu o polskich podcastach. Może wyszperam coś czego nie znacie, a Wam się spodoba?

Tymczasem zapraszam Was do naszych internetowych miejscówek:

I do posłuchania ostatniego odcinka (#4), który podobno jest bardzo udany (jak twierdzi prowadzący Roger):