Kiedy kończę czytać książkę cieszę się z odkrycia zakończenia i jednocześnie żałuję, że to koniec przygody. Kiedy kończę serię przeżywam wszystko pięć razy bardziej. Każda ekranizacja jest jakby nagrodą pocieszenia, która przedłuża albo przypomina przyjemność poznawania opowieści. Po obejrzeniu ostatniej części Insygniów Śmierci długo żałowałam, że to już koniec historii o Harrym Potterze. Kilka razy czytałam epilog układając sobie w głowie własny ciąg dalszy. Wieść o sztuce teatralnej i planach wydania scenariusza w postaci książki sprawiły, że skakałam pod sufit. Możecie więc domyślić się z jak wielką radością zareagowałam na pierwsze trailery filmu Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć? Wyprzedziłam nawet oficjalny dzień premiery i już w czwartek okupowałam kino. Jeśli nie wiecie czy się skusić, poczytajcie moje argumenty.

DOJRZALSZE KINO?

Przy okazji wspomnienia o Alanie Rockmanie pisałam, że serię o Harrym Potterze zaczęłam czytać mając tyle samo lat co Harry, gdy dostał list z Hogwartu. Historia dorastania chłopca, który przeżył, była w sam raz dla nastolatki lubującej się w fantastyce. Dziś pewnie równie chętnie obejrzałabym Kamień Filozoficzny pierwszy raz, ale zdecydowanie więcej satysfakcji i emocji daje mi film dojrzalszy, skierowany do widza starszego niż jedenastolatek.

fantastyczne zwierzęta

Newt Skamander, nieco autystyczny czarodziej z Wielkiej Brytanii, przybywa do Ameryki lat trzydziestych. Ma ze sobą walizkę pełną fantastycznych zwierząt, którym z różnych powodów udaje się wydostać i zrobić sporo zamieszania w Nowym Jorku. Przy okazji wplątuje się w poważną intrygę mogącą zagrozić bezpieczeństwu czarodziejskiego społeczeństwa. Ujawnienie się i otwarty konflikt z niemagami (w Anglii zwanymi mugolami) to już polityczna sprawa, a główny bohater zgrabnie się w nią wpakował. Kłopoty wagi państwowej i uciekające fantastyczne zwierzęta, które robią mnóstwo zamieszania w niemagicznym mieście, to poważne wyzwanie dla tak skrytego i nieśmiałego czarodzieja. Na szczęście Skamander nie jest sam! W niedoli towarzyszy mu była auror, jej siostra i przypadkowo napotkany niemag o dźwięcznym nazwisku Kowalski.

Chociaż w filmie występują też dzieci, nie odgrywają głównych ról. Te zdecydowanie należą do wyżej wymienionych i jeszcze kilku innych dorosłych bohaterów. Nie jest to do końca taka bajkowa opowieść o przyjaźni i odwadze. Dla mnie był to fantastyczny kryminał z wątkami romansowymi, pełen akcji i efektów specjalnych. Wiem, sporo tych gatunków, ale zwyczajnie nie nazwałabym tego widowiska typowym filmem dla dzieci i młodzieży.

fantastyczne zwierzęta

TE POŚCIGI, TE WYBUCHY!

David Yates dał popis umiejętności. Wraz z samą Rowling, która pracowała nad scenariuszem do filmu Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć, stworzyli produkcję trafiającą pewnie do każdego fana przygód młodego czarodzieja. Udało im się pokazać nam godnego następcę Harry’ego Potter’a, który zawiera zarówno mnóstwo ciekawych i głębokich koncepcji bohaterów, piękne i autentyczne widoki, odpowiednie proporcje humoru i powagi, świetne efekty specjalne oraz akcja!

Wyżej pisałam, że ta produkcja to taki kryminał pełen akcji. Politykowanie, knucie, szwendanie się po klubach wątpliwej reputacji, kilka scen rodem z „komisariatu”, a potem pościgi i wybuchy przy użyciu wielu efektownych teleportacji oraz miotających zaklęcia różdżek. Zdecydowanie te fragmenty filmu zrobiły na mnie największe wrażenie. Jednak pomysłowe wykorzystanie magii w klasycznej scenie strzelaniny to było to!

Klimatem noir oczywiście tego nie nazwę, ale Fantastyczne Zwierzęta świetnie stylizują swoich bohaterów. Fedory na głowach i długie szare płaszcze śmigające po deszczowych ulicach Nowego Jorku lat trzydziestych tworzą absolutnie wspaniały klimat. Cudownie ogląda się całkiem inne miasto, a nawet inny kontynent, w tym magicznym uniwersum.

fantastyczne zwierzęta

GARŚĆ KONKRETNYCH KONKRETÓW

  • Wśród powyższych pochwał nie pojawiła się jedna wada. Trochę jestem zawiedziona poziomem zarysowania głównego antagonisty. Niby jest konkretny, ale jednak daleko mu do Voldemorta w poziomie zła i mroku.
  • Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć to zdecydowanie scenariusz najwspanialszej Rowling! Z daleka widać, że to jej opowieść, jej bohaterowie, jej dziecko!
  • Pan Kowalski. Postać tego niemaga po prostu nie może nie pojawić się w kolejnych częściach. Oby znalazł się sposób na ponowne zaprezentowanie jego śmiechu.
  • Najodważniejsi zawsze byli gryfoni, tak się utarło przez starą serię. Ale szalik w barwach Hufflepuff na szyi Skamandera tak mnie wzruszył, że od dziś kibicuję wszystkim członkom tego niedocenionego domu!
  • Walizka z fantastycznymi zwierzętami bije na głowę kufer Szalonookiego Moody’ego.
  • Gwiazdorska obsada sprawiła, że co scena moja buzia uśmiechała się od ucha do ucha. A Colin Farrell wyglądał obłędnie.
  • Ron Perlman ze swoją zakazaną gęba i po roli Clay’a z serialu Sons of Anarchy, mógł wcielić się wyłącznie w goblina. Zdecydowanie.
  • Warto obejrzeć. Nawet dziś.

fantastyczne zwierzęta

  • Dopiero ostatnio nadgoniłam ten film. Po niezbyt pochlebnych opiniach, które czytałam, byłam nastawiona na coś gorszego, ale podobało mi się całkiem bardzo 🙂 Dla mnie było za mało samego świata amerykańskich czarodziejów (którego w końcu całkowicie nie znamy). Pamiętam, że kiedy ogłosili produkcję tego filmu myślałam, że będzie o podróżach po świecie, szukaniu i studiowaniu magicznych gatunków zwierząt… 😉

    • Ja też miałam wrażenie, że będzie o szukaniu zwierząt w różnych magicznych zakątkach. Nie spodziewałam się intrygi politycznej. Ale i tak bardzo fajnie im to wyszło. Wczoraj obejrzałam na TVN kolejny raz Insygnia Śmierci i muszę przyznać, że wątek Grindelwalda na nowo mnie zaintrygował. Czekam z niecierpliwością na kolejny film 😀

      • No właśnie przez to, że to nie jest na podstawie książek to nie wiadomo, czego się spodziewać! Ciekawe, czy zekranizują kiedyś „Baśnie Barda Beadle’a”, na przykład w formie serialu – myślę, że mogłoby wyjść niesamowicie!